#13052
Nie wiem co jest ze mną. Są momenty w ciągu dnia, gdy tracę uczucia. Czuję wyłącznie obojętność lub nie czuję nic, jakbym była martwa. Wówczas po prostu siedzę i gapię się w jakiś punkt, jestem dla każdego opryskliwa i taka obojętna. Nie czuję żalu, radości, zazdrości, smutku, nie mam sumienia ani poczucia winy. Po jakimś czasie to znika i znów czuję jak wypełniają mnie różne uczucia. A później albo coś się stanie albo nawet nic się nie dzieje i wraca ten chłód, obojętność bądź pustka.
(via wantmight)
